Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spirrol

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spirrol
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 20 Sie 2012
Posty: 33

PostWysłany: Czw Sie 23, 2012 12:44 am    Temat postu: Spirrol Odpowiedz z cytatem

Imię: Spirrol

Nazwisko: Brak

Pseudonim: Wodzu (Zwracają się tak do niego członkowie jego plemienia), Mistrzu (Zwraca się tak do niego Dakari)

Klasa: Szaman

Wiek: Około 24

Majątek: 500 sztuk złota

Sztuczka: Jak dacie to będzie ;p

Profesje: Garbarstwo i Kuśnierstwo

Wygląd:
Na pierwszy rzut oka troll nie wygląda już na młodzieńca mimo iż jego prawdziwy wiek może temu przeczyć. Mimo iż nie należy do starców to życie zdążyło już odcisnąć na nim swoje widoczne piętno. Na błękitnej skórze trolla widnieją dziwne, wzorzyste tatuaże (świadectwo szamańskich nauk jakie pobierał), poprzecinane wieloma bliznami starymi jak i tymi całkiem świeżymi. To co można uznać za najbardziej dziwne, a wręcz niepokojące to oczy...nienaturalnie ciemne oczy. Patrząc w nie ma się wrażenie spadania w nieskończoną pustkę. Dlatego też wiele osób unika kontaktu wzrokowego z nim pod czas rozmowy. Nie zawsze tak było, owe oczy jak i białe włosy stały się jego częścią po tym jak osiągną cel wyprawy jaką podjął będąc jeszcze w szeregach Czarnych Zastępów. Nikt nie wie co odnalazł na jej końcu że tak odbiło się to na jego wyglądzie i raczej nie prędko się dowie. Aby nie utrudniać sobie kontaktów z innymi rasami Hordy często nosi specjalnie wykonane gogle za których nie widać jego budzących grozę oczu.

Charakter:
Jeśli ktoś pamięta wesołego trolla który uwielbiał przygody, huczne biesiady i przebywanie z towarzyszami, to niewiele się zmieniło. No może jest teraz częściej poważny, jednak stanowisko wodza własnego plemienia wymaga zachowania powagi. Dla towarzysz jest jednak jak Ziemia stanowiąca podporę, jak Woda obmywająca i lecząca ich rany, jak Wiatr który przynosi orzeźwienie i śmiech, jak Ogień rozpalający ich serca. Jednak jeśli ktoś stanie na jego drodze z wrogimi zamiarami lub zagrozi jego przyjaciołom i współplemieńcom. Wtedy staje się jak kamienna lawina niszcząca wszystko na swojej drodze, jak wzburzone morze miażdżące statki, jak szalejące tornado rozrywające domostwa, jak spopielający wszystko wokół pożar. Taki właśnie jest Spirrol i raczej się nie zmieni.

Historia:
Historia zaczyna się zwyczajnie urodził się w nie wielkiej wiosce na wybrzeżu Durotaru. Dzieciństwo przebiegało mu normalnie na chwilach radości i smutku, pracy i zabawy. Jednak w dniu kiedy wszyscy młodzi mieli przejść rytuał stania się pełnoprawnymi członkami tej niewielkiej społeczności, do wioski przybyli szamani z stolicy Orgrimmar. Okazało się że nasz młody troll posiada olbrzymi potencjał do zostania jednym z kroczących z duchami. Po inicjacji został zabrany do miasta gdzie przez następne kilka lat uczuł się sztuki szamanistycznej od najlepszych i najpotężniejszych w Hordzie.

Po ukończeniu nauk wyruszył w podróż w celu samodoskonalenia. Podczas tej wędrówki trafił do bractwa Czarnych Zastępów gdzie znalazł nowy dom. Pewnej nocy doznał wizji dziwnego kamiennego kręgu. Z samego rana ruszył na jego poszukiwanie a gdy dotarł do miejsca z wizji i pokonaniu kilku trudności odnalazł starożytny grobowiec w którym znalazł wskazówki gdzie powinien się udać. Powrócił więc do siedziby LMA i po krótkich przygotowaniach wyruszył ku przeznaczeniu.

Pierwsze miejsce jakie przyszło mu zbadać było miasto Zul'Gurub leżące w dżunglach Stranglethorn Vale. Podczas przemierzania tych tropikalnych lasów spotkał trolla imieniem Zanzali. Los chciał że Spirrol potrzebował kogoś znającego te tereny, a łowca znał je doskonale. Po spędzonej nocy w obozie łowcy szaman dowiedział się że i jego nowy kompan potrzebuje pomocy. Jego kuzynka i jedyna krewna Dakari została uprowadzona przez goblińskich handlarzy niewolników. Dwóm młodym trollom wspierającym się nawzajem udało się po ciężkiej i krwawej walce pokonać handlarzy niewolników i uratować dziewczynę. Następnie cała trójka udała się do Zul'Gurub. Po ciężkiej przeprawie przez bramy i długim przeszukiwaniu miasta Spirrol odnalazł kolejną wskazówkę. Jego następnym celem miało być pustynne miasto Zul'Farrak.

Po przybyciu do Kalimdor'u Spirrol i Zanzali który zdecydował się mu towarzyszyć odstawili Dakari, która jak się okazało posiadała naturalny magiczny talent do terminu u magów w Orgrimmar, a sami ruszyli w dalszą drogę. Kiedy dwóch kompanów przemierzało wąwozy Thousand Needles do ich uszu doszedł szczęk oręża. Gotowi do walki ruszyli w stronę z której dobiegał dźwięk. Gdy dotarli na miejsce ich oczom ukazał się widok rzezi. Ciała kilkunastu taurenów i centaurów leżały na zakrwawionej ziemi, a u wejścia do niewielkiej jaskini stał ciężko ranny taureński wojownik, który mimo obficie krwawiących ran dawał opór kilkudziesięciu napastnikom. Bystre oko łowcy dostrzegło kryjące się w jaskini kobiety i dzieci. Krew zagotowała się w młodym szamanie z okrzykiem Lok'Tar Ogar rzucił się na przeważającą grupę centaurów. Wyzwolone w przypływie gniewu szamańskie moce i wsparcie celnych strzał łowcy zadały tak druzgocące straty napastnikom że niedobitki uciekły w popłochu. Po opatrzeniu ran i odeskortowaniu ocalałych do Freewind Post taureński wojownik, którego imię brzmiało Khain jako spłatę długu zaproponował przyłączenie się do Spirrola w jego wyprawie. Dzięki sile taurena eksploracja Zul'Farrak była dużo łatwiejsza, a znaleziona w jednej ze świątyń kolejna część układanki wskazywała na kolejne miasto trolli. Miasto-Forteca Zul'Aman.

Po długiej podróży trójka towarzyszy dotarła do mrocznych lasów Ghostlandu. Podczas przejazdu przez wioskę Tranquilien uwagę Spirrola przykuła sytuacja podczas której kilku krwawych elfów groziło młodemu leśnemu trollowi, jednak szybka reakcja i obecność potężnego Khaina zapobiegła rękoczynom. Jak następnie okazało młody troll imieniem Voxx'Jin jest początkującym łotrzykiem, a napaść na niego przez tych kilku elfów była spowodowana tym że próbował sprzedać kilka drobiazgów które pochodziły z Zul'Aman, a jak powszechnie wiadomo od wielu lat nikt nie przekroczył bram miasta-twierdzy. Młody troll zdradził że znalazł przejście przez jaskinie biegnącą pod murami miasta i że w podzięce za ocalenie skóry może ich wprowadzić do środka. Po kilkunastu godzinach przedzierania się przez leśne gęstwiny i mroczne korytarze grupa śmiałków powiększona teraz o kolejnego kompana wkroczyła do Zul'Aman. Słowa Voxx'Jina o tym że był tu już kilka razy nie były kłamstwem. Młody troll prowadził ich własnymi, dziwnymi ścieżkami lecz dzięki temu uniknęli spotkania z strażami. Niestety cel ich wyprawy znajdował się w posiadaniu głównego kapłana Zul'Aman władającego mroczną magią. Próba kradzieży ostatniej części układanki zakończyła się fiaskiem cała czwórka musiała stanąć do śmiertelnej walki. Starcie mogło by się zakończyć porażką gdyby nie paraliżująca substancja na sztyletach Voxx'Jina którymi udało mu się dźgnąć kapłana. Po odebraniu mu ostatniej część układanki Spirrol i jego towarzysze musieli czym prędzej opuścić mury miasta gdyż wysłano za nimi pogoń.

Składając wszystkie elementy w jedną całość szaman otrzymał dziwną mapę która wskazywała na obszar położony w mroźnym Northrend.
Podczas rozmowy z towarzyszami, którzy stali mu się bliscy, niemal tak bliscy jak członkowie Czarnych Zastępów, wszyscy zgodnie powiedzieli że udają się wraz z nim na północ.

Po kilku tygodniach morskiej podróży dotarli do brzegów mroźnej krainy Northrend. Ich statek na którym płynęli zawitał do portu Venture Bay w krainie zwanej Gryzzly Hills. Następnie udali się do twierdzy Conquest Hold, gdzie dokonali zakupu potrzebnych zapasów oraz wierzchowców i wyruszyli do upadłego królestwa lodowych trolli Zul'Drak. Pierwszym celem było dotarcie do posterunku Argent Stand. Jak wielkie było zdziwienie Spirrola i Zanzaliego gdy na posterunku spotkali Dakari. Nie była to już jednak ta słaba dziewczyna leczy sprawnie władająca mocą adeptka magii. Po gorącym powitaniu i uzyskaniu pozwolenia od mentora Dakari przyłączyła się do wyprawy. Przez kolejne tygodnie posuwali się w stronę kompleksu świątynnego Gundrak. Tocząc po drodze kilka potyczek z grupami maruderów lodowych trolli i innych bestii. Gdy dotarli w końcu do kompleksu i zagłębili się w nim tocząc kilka ciężkich walk z przebywającymi tam strażnikami. Jednak im głębiej się zapuszczali w mroczne korytarze tym Spirrol był coraz bardziej pewny kierunku w którym zmierzali. Coś go wzywało. Dotarli w końcu do ślepej komnaty Spirrol pewnym krokiem zbliżył się do jednej ze ścian dotkną jej i skupił moc. Kawałki gruzu poleciały we wszystkie strony. Za ścianą znajdowała się jeszcze jedna komnata a pośrodku unosił się emanujący potęgą i lekkim światłem portal. Szaman pewnie wkroczył w owal, pozostawiając towarzyszy oczekujących jego powrotu. Po kilku minutach, które wydawały się dla czekających wiecznością, z portalu wyłonił się Spirrol, jednak nie taki jak wcześniej. Szaman miał teraz białe włosy i ciemne przerażające oczy, a aura jaką emanował była przytłaczająca. Jego towarzysze padli na kolana oddając mu pokłon sami nie wiedząc czemu, a z ich gardeł wydobyły się te same słowa "Wodzu, prowadź." Spirrol odwrócił się w stronę portalu i gestem dłoni zamkną go.
Gdy wyszli na powierzchnie czekała na nich niemiła niespodzianka u wejścia natknęli się na rycerza śmierci który wraz z kilkoma zombi szukał czegoś w kompleksie. Na rozkaz rycerza nieumarli rzucili się na grupę. Jednak zmiana jaką przeszedł Spirrol nie dotyczyła tylko wyglądu. Skierował dłoń ku nadbiegającym przeciwnikom a fala czystej energii zmiotła wszystkich nieumarłych. W ułamku sekundy pojawił się za zdziwionym rycerzem, uderzając w niego czystą energią. Nieprzytomnego rycerza kazał zabrać ze sobą, jego polecenie zostało wykonane bez najmniejszego śladu sprzeciwu. Teraz ich celem było latające miasto magów Dalaran, a następnie powrót do domu.


Uwagi: Abyss Abyssum
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 8:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reynevan
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 105

PostWysłany: Czw Sie 23, 2012 1:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozwiń minimalnie część o wyglądzie i trochę bardziej o charakterze. Poza tym wszystko w porządku.
_________________
Nie jest umar?ym ten, który spoczywa wiekami. Nawet ?mier? mo?e umrze? wraz z dziwnymi eonami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Neex
Site Admin


Dołączył: 19 Lip 2012
Posty: 93

PostWysłany: Czw Sie 23, 2012 11:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Rewards:

Sztuczka: Naprawdę, To Nie Moja Wina

Złoto: 500 sztuk złota

Ładnie, ładnie załóż teraz temat w Statystykach i Banku. Uzupełnij Pola Profilu i możesz grać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group