Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gvyndar

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gvyndar
Gość





PostWysłany: Pon Sie 27, 2012 8:54 pm    Temat postu: Gvyndar Odpowiedz z cytatem

Imię: Gvyn’dar

Nazwisko: Morvar

Pseudonim: Jego imię oznacza Krwawego Wilka i właśnie Wilkiem przezywają go inni

Klasa: Wojownik, Berserker

Wiek: 24 lata według rachuby ludzi

Majątek: 400 sztuk złota

Sztuczka: Na początku brak

Profesje: Jubilerstwo i Inżynieria

Wygląd: Troll, jak to troll, stworzeniem pięknym, ni urodziwym nie jest. Mimo, że jego rasa jest wyższa od pozostałych należących do Hordy, ustępując tylko Taurenom, Gvyndar odznacza się ponadprzeciętnym wzrostem wśród swych braci. Sylwetkę ma umięśnioną, co związane jest z tym co robi, czyli walką wręcz i noszeniem ciężkiej płytowej zbroi. Nie jest tak silny jak ork czy tauren, jednak jest dużo zręczniejszy. Twarz ma surową, pooraną bliznami. Ogólnie rzecz biorąc całe jego ciało porozdzierane jest przez blizny, które są pamiątką po niezliczonych walkach, które wygrał. Nie mógł przegrywać, gdyż walczył zawsze na śmierć lub życie. Podobno dzieci w Przymierzu straszone są historyjką, że jak nie będą grzeczne, to przyjdzie Gvyndar i je zje. A mają alianckie matki czym straszyć. Niejedną walkę troll wygrał samym wyglądem. Gdy wpada w szał jego oczy stają się czerwone, nie zważa na odnoszone rany, tylko zabija. A w mordowaniu jest całkiem niezły. Pomijając momenty, w których staje się prawdziwym berserkerem, który zabija wszystko, co się rusza, wygląda niemal normalnie. Słowo „niemal” ma tutaj kluczowe znaczenie. Włosy ma czerwone, zwykle zaczesane w irokeza. Skórę ma, a jakże, niebieską. Oczy również tej barwy, choć często przekrwione z przepicia, lub przedawkowania czegoś. Jak u niemal każdego trolla, górne kły są znacznie większe od pozostałych i wystają poza obręb jamy ustnej. Czasem pomagają mu one w walce na pięści, choć nie są tak efektywne jak rogi taurena.
Przejdźmy teraz do ubioru. Gdy nie ma zagrożenia walką, gdy wypoczywa lub podróżuje, ubiera najzwyklejsze skórzane spodnie i koszulę. Czasem można go spotkać w czymś cieplejszym, na przykład w płaszczu jakowymś, lecz musi się wyjątkowo ochłodzić. Najczęściej paraduje z nagim torsem po Orgrimmarze, czym wzbudza zachwyt płci przeciwnej i gniew tych pozostałych. Nie jest napakowany, nie jest Hardkorowym Koxem. Jest zbudowany jak atleta, szczupły i umięśniony. Nie uznaje żadnej ochrony przed deszczem. Dla niego nie ma różnicy, czy jest mokry czy suchy. Deszcz to deszcz i nie ma sensu chronić się przed naturą
A co z sprzętem wojennym? No tak. Oczywiście zbroja płytowa. Czarna, a może ciemnobrązowa? Zależy od kąta padania światła. Naramienniki i rękawice najeżone stalowymi kolcami, które nieraz już uratowały jego siedzenie, kiedy coś wytrąciło mu broń z ręki. Właśnie! Broń. Gvyndar używa dwóch broni naraz. Najczęściej są to topory, jednakże można go spotkać z mieczami czy jakąś bronią obuchową. Ze względu na swe pochodzenie, a o tym trochę później, umie posługiwać się bronią zasięgową, tak strzelającą, miotającą jak i miotaną. Legenda głosi, że gdzieś nosi ukryty sztylet, jednak nikt, kto go ujrzał, nie przeżył, by móc o tym opowiedzieć.
Znaki szczególne? A tak. Na lewym ramieniu wytatuowany znak Hordy. Również jego styl walki jest jego znakiem szczególnym, a o tym poniżej.

Charakter: Troll stara się być opanowany w każdej sytuacji, ale nie bardzo mi to się udaje. Zazwyczaj powie komuś kilka złośliwych słów, ale przeważnie na słowach nie poprzestaje. Skory do bójki, choć stara się tego nie okazywać. Jest neutralnie nastawiony do ras Hordy, nie ma wśród nich wielu przyjaciół. Za to Przymierze wyrżnąłby całe. No, może zostawiłby kobiety i wziął do niewoli w celu wiadomym. Stara się dbać o higienę osobistą. Nienawidzi tych, od których jedzie na kilometr, w tym głównie orków. Według niego Orgrimmar nie jest miejscem, w którym da się żyć, więc zbudował sobie dom na Wyspach Echa. Choć mieszka z dala od większej liczby osób, jest trollem cywilizowanym. Mówi z pełną poprawnością gramatyczną, pisze poprawnie, nie robi błenduf. Czyta też biegle.
Mimo, że stara się być normalny i opanowany, zmienia się diametralnie, kiedy dochodzi do walki. Wpada wtedy w szał, który można porównać z furią szalejącego huraganu. Niszczy wszystko i wszystkich, starając się omijać swoich towarzyszy. Otrzymane rany go nie obchodzą, nie mogą go zatrzymać. Dopiero po walce dostrzega, jak bardzo jest podziurawiony i ile krwi z niego odpłynęło.

Historia: Gvyndar przyszedł na świat w małej wiosce trolli, w rodzinie łowców, która mieszkała w Dolinie Duszących Korzeni, którą to nazwą alianci skracają do prostackich trzech liter STV. Dorastał ucząc się strzelać z łuku. Gdy minęło pięć lat od jego narodzin, banda renegatów z Przymierza zaatakowała jego wioskę. Zrobili to znienacka i pod osłoną nocy, więc trolle nie miały większych szans na przeżycie. Zginęli wszyscy mieszkańcy, za wyjątkiem Gvyndara, który też by został zgładzony, gdyby nie zamiłowanie jego ojca do mocnych trunków. Alkohol? Tak. Alkohol uratował życie Gvyna. Jego rodziciel posiadał wykopaną w ziemi piwniczkę, w której trzymał swoje napoje wyskokowe. Wejście do niej było dobrze ukryte, więc mały troll schronił się tam i przeczekał rzeź, jaka miała miejsce w jego rodzinnej wiosce. Dopiero rankiem ośmielił się wyjść z kryjówki. Okazało się, że w miejscu, gdzie stały drewniane domy teraz była goła ziemia. Alianci zgrabili wszystko, a ciała zabitych ułożyli w wielki stos na środku placu. Gvynek stał nad trupami swoich rodziców i płakał rzewnymi łzami. Przypadek sprawił, że drogą nieopodal przejeżdżała grupa najemników. Była to najgorsza banda, jaką ziemie Azeroth miały nieszczęście nosić. Złożona była z bandytów najróżniejszych ras i szczepów. Było tam dwóch orków, krasnolud, człowiek, nocna elfka, tauren, trollica, a całą grupą przewodził rosły draenei, który był tak silny, że walczył dwoma dwuręcznymi toporami. Bandyci sami siebie nazywali Wilkami. Tego właśnie dnia, gdy mały Gvyndar opłakiwał śmierć swych rodziców, Wilki przejeżdżały szlakiem nieopodal. Usłyszeli jego płacz i ruszyli w tamtą stronę. Przywódca chciał zabić malca i dorzucić do stosu, lecz trollica ostro sprzeciwiała się. Chciała przygarnąć dziecko i wychować. Draenei nie chciał stracić najzręczniejszej wojowniczki w grupie, więc niechętnie, lecz zgodził się.
Chłopiec dorastał, uczył się walki od najlepszych wojowników w Azeroth. Gdy skończył lat szesnaście pozwolono mu uczestniczyć w misjach, jakie wyznaczali Wilkom możni całego świata. Pierwszą jego akcją wypadową okazał się być napad na wioskę goblinów w Ratchet. Mieli wykraść plany potężnego czołgu, jaki gobliny przygotowywały dla Przymierza. Gdy Gvyndar zabił swego pierwszego przeciwnika małym mieczykiem, poczuł słodki zapach krwi, wpadł w szał. Zabijał wszystkich bez opamiętania. Zamordował nawet dwóch członków ich bandy, krasnoluda i elfkę. Dopiero, gdy przed oczyma zjawiła się jego przybrana matka, opamiętał się. Wzięli plany machiny, wykradli golbińskie motory i odjechali do Orgrimmaru. Jeszcze kilka lat Gvydar szkolił się pod okiem trollicy, przedkładając szybkość i zręczność nad siłę. Gdy niczego więcej nie mogła go nauczyć, postanowił zmierzyć się z przywódcą bandy o dominację. Wyzwał go na pojedynek. Walka trwała niemal siedem godzin. Draenei uderzał potężnie, lecz Gvyndar unikał większości ciosów. W końcu jego przeciwnik zmęczył się i troll szykował się do zadania śmiertelnego ciosu. Nie spodziewał się, że drogę zagrodzi mu jego przybrana matka, która skrycie kochała swego przywódcę. To ona otrzymała cios miecza, który przeciął jej czaszkę na dwoje. Draenei korzystając z okazji pchnął młodego wojownika pod żebra, jednak zrobił to za słabo. Nie zabił go, a Gvyndar odrąbał mu głowę. Pozostali członkowie bandy próbowali pomścić śmierć swego przywódcy, jednak i oni padli z ręki trolla. Ten zbiegł i udał się na Wyspy Echa. Tam długo chorował, aż w końcu wrócił do pełni sił. Zbudował sobie dom na wyspie, z dala od cywilizacji.
Teraz każdy, kto potrzebuje szalonego zabijaki może udać się na Wyspy Echa, gdzie za odpowiednią opłatą może nająć Gvyndara, który zabije wskazany cel, do którego dojdzie zostawiając po sobie góry trupów i morza przelanej krwi.

Uwagi:
Abyss Abyssum

Simpre con Vosotros
Gvyn


Ostatnio zmieniony przez Gvyndar dnia Wto Sie 28, 2012 3:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 3:17 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Neex
Site Admin


Dołączył: 19 Lip 2012
Posty: 93

PostWysłany: Pon Sie 27, 2012 11:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W sumie powinienem rzucić kością na test tego czy przeżyłeś to swoje wojownicze życie. Jak będziesz przesadzał z tak zwanym byciem pro to będziesz dostawał ostrzeżenia, po 3 ostrzeżeniach ban. Pamiętaj o tym proszę:)

Musisz jeszcze zmienić rozmiar avatara na ten podany w regulaminie, jak to zrobisz to napisz, że zrobiłeś w tym temacie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gvyndar
Gość





PostWysłany: Wto Sie 28, 2012 12:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Avatar zmieniony.
Nie bój się. Powerplay mnie nie interesuje zbytnio
Powrót do góry
Neex
Site Admin


Dołączył: 19 Lip 2012
Posty: 93

PostWysłany: Wto Sie 28, 2012 1:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AKCEPTUJE

Ok, załóż temat w Statystykach i Banku, uzupełnij pola profilu.

Na zachętę otrzymujesz: 400 sztuk złota
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group