Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Riuny siedziby Leth mori Aiwe

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Kronika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spirrol
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 20 Sie 2012
Posty: 33

PostWysłany: Sro Paź 17, 2012 2:49 pm    Temat postu: Riuny siedziby Leth mori Aiwe Odpowiedz z cytatem

Łańcuch górski pomiędzy Hillsbrad Foothills a The Hinterlands.
Poranek 35 dnia od upadku i rozwiązania Bractwa Leth mori Aiwe.
Ruiny siedziby Czarnych Zastępów.


Poranek był zimny i mglisty, niegdyś tętniąca życiem siedziba zmieniła się w stertę pokruszonego kamienia i spalonych belek. Dla osób które choć raz były w owej siedzibie potężnego bractwa, widok obecnej ruiny był uosobieniem całkowitego upadku. Gdzieniegdzie można było dostrzec zakończone porażką próby odbudowy zawalonych murów i pomieszczeń.

Z rzednącej powoli mgły wynurzyły się sylwetki sześciu jeźdźców. Powoli, rozglądając się uważnie dookoła, zbliżali się do resztek niegdyś wspaniałego gmachu. Pierwszym który przerwał jak dotąd niezmąconą cisze poranka był rosły tauren.- Wodzu. Czy jesteś pewien że to tu znajduje się siedziba Czarnych Zastępów ? Przecież to kompletna ruina. A w okolicy nie ma żywego ducha. Gdy tylko tauren skończył mówić kolejny jeździec, którym okazała się młoda trollica syknęła w stronę wojownika. - Mistrz się nie myli. Jeśli to jest siedziba jego gildii, to tak musi być. Po czym spojrzała na trolla który jechał na czele. Po chwili wszyscy zatrzymali się przed czymś co najprawdopodobniej było kiedyś bramą prowadzącą na dziedziniec. - Dakari, Khain zajmijcie się wierzchowcami. Reszta niech zbada te ruiny i teren wokół nich. Chciałbym wiedzieć co tu się stało. Słowa wypowiedziane z spokojnie i można by rzec cicho. Wywołały natychmiastową reakcję. Młoda trollica wraz z taurenem zaczęli oporządzać zmęczone wierzchowce, natomiast pozostała trójka ruszyła w celu przeczesania ruin.

Po niespełna trzydziestu minutach wysłani na zwiad powrócili. Pierwszy odezwał się rycerz śmierci - Wodzu. W tych murach miała miejsce bitwa. Ciągle czuję krew i dusze poległych. Jeśli to naprawdę są ruiny bractwa Leth mori Aiwe to ich przeciwnik był naprawdę silny. Jego głos brzmiał nieprzyjemnie, lecz dziwnie pasował do otaczającej ich scenerii. - Wydaje mi się że napastnicy chcieli zniszczyć bractwo. Liczne skrzynie i kufry, które oparły się płomieniom są nadal wypchane różnorodnymi dobrami. Młody troll na dowód swoich słów pokazał kilka złotych monet oraz cztery egzemplarze własnoręcznych notatek podpisane imieniem Reynevan. Ostatni wysłany na zwiady kiwał tylko głową na potwierdzenie słów swoich kompanów - Co teraz Wodzu ? Zapytał. Troll którego wszyscy nazywali wodzem lub mistrzem zamkną oczy i zamyślił się chwile. - Dakari otworzysz portale. Asmodin udasz się do Undercity. Khain Ty podjudzisz do Thunder Bluff. Voxx'Jin zdobądź informacje w Silvermoon. Zanzali, ty i Dakari udacie się do Origrimmar. Wszyscy macie się dowiedzieć jak najwięcej o losach Leth mori Aiwe. Macie na to dwa dni. . Tak jak poprzednio, rozkaz został wykonany bez najmniejszego sprzeciwu. Młoda adeptka magii wysłała wszystkich do wyznaczonych im przez Mistrza miejsc.

Gdy Spirrol został w końcu sam przeszedł się po ruinie byłej już siedziby którą nazwał domem. Gdy dotarł wreszcie do miejsca które kiedyś zwano czarnymi ogrodami, wybrał dogodne miejsce i nazbierał trochę drewna. Po czym rozpalił ognisko. Siedząc tak i wpatrując się w płomienie zapadł w trans, w którym przeniósł się na płaszczyznę duchową aby zobaczyć jakie wydarzenia miały tu miejsce. Duchy tego miejsca powitały go z radością poniewarz od dawna nie było tu nikogo żywego. Pokazały mu najpierw jego opuszczenie siedziby, następnie ukazały mu atak "wiedzących" i ich pokonanie. Kolejne wizje to próba odbudowy siedziby, aż wreszcie jego oczom ukazał się upadek i rozwiązanie gildii.

Gdy był pogrążony w transie minęły dwa dni, w czasie których jego kompani powrócili z wiadomościami i czekali cierpliwie aż ich wódz wybudzi się z transu. Gdy tylko to zrobił został poczęstowany kawałkiem pieczeni jaką zdążyli przygotować jego towarzysze. Jako pierwszy odezwał się Zanzali - Wodzu. Bractwo Leth mori Aiwe wdało się w walki z niejakimi "wiedzącymi" wyszli z nich jednak zwycięsko. Niestety jakiś czas po tym władca gildii Xar doprowadził do upadku i rozpadu bractwa. Według informacji jakie udało nam się zebrać, wyżsi rangą zebrali pozostałości Czarnych Zastępów i utworzyli nowe bractwo Corvi Tempus. Podobno mają siedzibę gdzieś w centralnym Kalimdorze, a przewodzi nim niejaki Reynevan. Gdy Spirrol usłyszał tak pokrzepiające wieści uśmiechnął się szeroko. -Dakari. Postaw duży portal do Origrimmar, taki aby zmieściły się przez niego nasze wierzchowce. Wyruszamy do nowego domu. Po tych słowach w ciągu kilku uderzeń serca wszyscy byli gotowi do dalszej drogi, a przed nimi jaśniał owalny portal prowadzący do serca stolicy Hordy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 8:42 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Kronika Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group