Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Próbne Lore gildii w wersji Hard

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Offtop
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Reynevan
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 105

PostWysłany: Sro Lis 14, 2012 3:36 pm    Temat postu: Próbne Lore gildii w wersji Hard Odpowiedz z cytatem

Czytać i płakać!

Bractwo Corvi Tempus zostało założone przez nieumarłego kapłana Reynevana. Po wielu podróżach i pobytach w różnych bractwach Reynevan stwierdził, że mdli go już od tych jakże honorowych jak i zżytych ze sobą zbieranin. W każdej z takich organizacji większość była w stosunku do siebie życzliwa a nawet, jeżeli tak nie było to przynajmniej żeby wszystko trzymało się w kupie każdy szanował swych współtowarzyszy. Nieważne czy był to szacunek bezgraniczny czy też nikły i tak mierziło to Reynevana. Szanować to można za ambicje, przebiegłość, giętki umysł a nie za to, że ktoś trwa przy nas cokolwiek by się nie zdarzyło, a jeżeli tak robi to jest po prostu idiotą. Reynevan czuł przemożną chęć stworzenia czegoś, co przeczyłoby tym jakże żałosnym standardom. Uważał bowiem, że wielkie rzeczy można osiągać tylko samonapędzającą się ambicją, która niemalże płonie w nas od środka. I nie trzeba tychże celów osiągać w konwencjonalny sposób. Nie trzeba mieć wielkiej armii żeby wygrać wojnę, nie trzeba być silnym i wielce sprawnym by wygrać zawody sportowe, ani nie trzeba być przystojnym i pięknie wysławiającym się by zdobyć serce kobiety. Jednak nie każdy to dostrzega. Reynevan ośmieliłby się stwierdzić, że tak naprawdę mało kto to robi. Spiskowanie, szycie coraz to wymyślnych intryg mających na celu wkradnięcie się w łaski swego dobroczyńcy, po czym wbicie mu sztyletu w plecy. Cel uświęca środki zwykło się mawiać i jest to znakomite i jakże trafne porzekadło. Reynevan swój cel miał przed oczyma. Było to bardzo niebezpieczne przedsięwzięcie jednak gdyby mu się udało mógł osiągnąć niemalże wszystko. Grupa współpracowników, która dążąc do swych celów napędzałaby jego marzenia? To byłoby piękne aczkolwiek jak już wcześniej było wspominane również i niebezpieczne. W zamyśle miałoby to wyglądać tak, ze każdy nowy rekrut zostałby wrzucany na głęboką wodę. Stawiane przed nim wybory byłyby ciężkie jednak po obraniu przez niego właściwej drogi mógłby piąć się w hierarchii bractwa a przez to zyskiwać coraz to więcej środków oraz popleczników do realizacji własnych celów. Ważne przy tym było żeby jak najszybciej zorientował się o zasadach panujących w murach bractwa. Opieszałość w tym względzie mogłaby być nader tragiczna w skutkach gdyż małe pionki, którymi z początku stawali się rekruci mało obchodziły tych wyżej w hierarchii chyba, że aktualnie potrzebowali wykonać ruch z użyciem tychże pionków. Knuć by przeżyć, siać zamęt by awansować, wykorzystywać innych dla własnych celów, tego właśnie uczyliby się adepci w Kruczym Bractwie. Jednak pośród adeptów występuje rozdział na Materiały oraz Narzędzia. Materiały to adepci, którzy mają predyspozycje do knowań oraz widzą przed sobą jasne cele dążenia do władzy, zdobywania wiedzy czy też wzbogacenia się. Dla pojedynczego osobnika nie ma nic ważniejszego niż spełnienie siebie - wspięcie się na szczyt i pozostanie tam tak długo, jak się da. Możesz wszystko, tylko nie jawnie. Najgorszym dla wspinającego się po drabinie hierarchii jest to, że inni także mogą zechcieć zaistnieć na scenie. Wyżej postawieni powinni więc uważać zarówno na awans, jak i na swe plecy, by nie zagościł w nich nóż. Takich zasad właśnie materiały muszą się szybko nauczyć, gdyż jako pionki szybko mogą zostać strąceni w niepamięć. Narzędzia mają inną drogę do pokonania a mianowicie są oni jak sama nazwa wskazuje środkami do osiągania celów. Zabójcy, złodzieje, przemytnicy, szpiedzy to wszystko są właśnie Narzędzia. Również mogą piąć się w hierarchii jednak u nich ważniejsze od szycia wymyślnych intryg są ich umiejętności. Dobrze wykonujące swe zadania Narzędzie jest przydatne. Proste i logiczne. Jednakże podstawy spostrzegawczości oraz unikanie bycia wciąganym w różnorakie spiski również muszą być wpojone kandydatom na Narzędzia. Narzędzia mają węższe pole widzenia i nie muszą wiedzieć wszystkiego gdyż są kierowani przez swego pracodawcę, aby ten mógł osiągnąć własne cele. Nigdy nie można wszak umniejszać roli Narzędzi. Bez nich część marzeń nie mogłaby zostać spełniona. Reynevan rozumiał to aż nazbyt dobrze, dlatego też stworzył takie właśnie rozgraniczenie w swych szeregach. Adept po wstąpieniu w szeregi Corvi Tempus musi przejść szereg prób, które określą po pierwsze czy w ogóle nadaje się na cokolwiek oraz czy jest on Narzędziem czy też Materiałem. Po przejściu tychże prób kandydat dostaje się pod skrzydła swego mentora, który będzie go prowadził bądź też wykorzystywał wedle własnego uznania. Bractwo radzi sobie naprawdę dobrze i to o dziwo jako całość, gdyż wydawać by się mogło, że wewnętrzne konflikty położą kres jego działalności. Nic bardziej mylnego. Zarówno przedstawiciele Materiałów jak i Narzędzi potrafią się razem zjednoczyć gdy chodzi o bezpieczeństwo bractwa. Nie wynika to jednak raczej z jakiejkolwiek lojalności czy też szacunku. Pobudką wtedy jest raczej chęć ratowania swego tyłka a także działań, które dotychczas wykonywało się by dotrzeć na szczyt. Pewien szacunek jednak wśród członków bractwa istnieje. Wyżej postawionym w hierarchii szacunek okazują Ci postawieni w niej niżej i jest on tylko połowicznie fałszywy bo tak naprawdę ktoś o wyrobionej już marce jest lepszym intrygantem bądź posiada większe umiejętności i na początku można się tylko na nim wzorować. Ktoś kto obserwowałby życie gildii z zewnątrz nie dostrzegłby tutaj nic dziwnego. Siedząc razem przy stołach i popijając wino czy też piwo członkowie bractwa śmieją się i opowiadają ciekawe historie. Jedyne co mogłoby zaintrygować ów widza to fakt, że pomimo dobrej zabawy każdy stara się pilnować swego kufla jak oka w głowie. Czyżby bali się zostać przez kogoś otruci? A kruki? Kruki są mądrymi stworzeniami - padlinożercami korzystającymi z potknięć innych i dążącymi do własnych celów kradnąc i żerując na osłabionych. Wspaniałe stworzenia. Przynajmniej tak uważa Reynevan.

_________________
Nie jest umar?ym ten, który spoczywa wiekami. Nawet ?mier? mo?e umrze? wraz z dziwnymi eonami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 3:12 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Offtop Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group