Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gvyndar

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alera



Dołączył: 18 Wrz 2012
Posty: 6

PostWysłany: Wto Sty 08, 2013 6:03 pm    Temat postu: Gvyndar Odpowiedz z cytatem

Imię: Gvyn’dar

Nazwisko: Morvar

Pseudonim: Jego imię oznacza Wilka i właśnie Wilkiem jest nazywany. Bardzo często również przyjaciele skracają jego imię do Gvyna

Klasa: Zabójca, złodziej

Wiek: 35 lata według rachuby ludzi

Majątek: Na początku brak

Sztuczka: Na początku brak

Profesje: Kuśnierstwo i skórowanie

Wygląd: Troll, jak to troll, stworzeniem pięknym, ni urodziwym nie jest. Mimo, że jego rasa jest wyższa od pozostałych należących do Hordy, ustępując tylko Taurenom, Gvyndar jest dość niski, nawet o głowę niższy od najwyższych trolli. Sylwetkę ma atletyczną, przeciętnie umięśnioną, co związane jest z tym co robi, czyli wspinaczka, akrobatyczne sztuczki, skradanie się w ciemnościach. Nie jest tak silny jak ork czy tauren, jednak jest dużo zręczniejszy. Twarz ma surową, rysy ostre, acz nie pozbawione szlachetności. Ogólnie rzecz biorąc całe jego ciało porozdzierane jest przez blizny, które są pamiątką po niezliczonych walkach, które wygrał. Nie mógł przegrywać, gdyż walczył zawsze na śmierć lub życie. Podobno dzieci w Przymierzu straszone są historyjką, że jak nie będą grzeczne, to przyjdzie Gvyndar i je zje. A mają alianckie matki czym straszyć. Niejedną walkę troll wygrał samym wyglądem. Zazwyczaj jego ofiary giną, nim zdołają go dostrzec, jednak czasem pojedynkuje się bardziej honorowo, czyli nie kryje się w ciemnościach. Nigdy jednak nie bierze jeńców. Walkę zawsze kończy brutalny mord, a w mordowaniu jest całkiem niezły. Gvyn wygląda niemal normalnie. Słowo „niemal” ma tutaj kluczowe znaczenie. Włosy ma czerwone, zwykle zaczesane w irokeza. Skórę ma, a jakże, niebieską. Oczy również tej barwy, choć często przekrwione z przepicia, lub przedawkowania czegoś. Jak u niemal każdego trolla, górne kły są znacznie większe od pozostałych i wystają poza obręb jamy ustnej. Czasem pomagają mu one w walce na pięści, choć nie są tak efektywne jak rogi taurena.
Przejdźmy teraz do ubioru. Gdy nie ma zagrożenia walką, gdy wypoczywa lub podróżuje, ubiera najzwyklejsze skórzane spodnie i koszulę. Czasem można go spotkać w czymś cieplejszym, na przykład w płaszczu jakowymś, lecz musi się wyjątkowo ochłodzić. Najczęściej paraduje z nagim torsem po Orgrimmarze, czym wzbudza zachwyt płci przeciwnej i gniew tych pozostałych. Nie jest napakowany, nie jest Hardkorowym Koxem. Jest zbudowany jak atleta. Nie uznaje żadnej ochrony przed deszczem. Dla niego nie ma różnicy, czy jest mokry czy suchy. Deszcz to deszcz i nie ma sensu chronić się przed naturą
A co z sprzętem wojennym? No tak. Jako skrytobójca nie może odziać się stal jak wojownik, ani nawet w kolczugę jak szaman czy łowca. Nosi lekkie, skórzane pancerze, choć niezwykle mocne. Jego rękawice obite są płytkami saronitu, co nieraz uratowało go przed odcięciem dłoni, a i pomogło pokonać przeciwnika, gdy ktoś lub coś wytrąciło mu broń z ręki. Właśnie! Broń. Gvyndar używa dwóch sztyletów, przytroczonych do ud, dla większej wygody i sprawności podczas wspinaczki czy uników, a trzeci zapasowy ukryty jest gdzieś w jego ubiorze, lecz nikt nie wie, gdzie. Bardzo ważnym elementem wyposażenia trolla jest szeroki pas. Z przodu pouwieszane są noże do rzucania, którymi miota z zabójczą precyzją. Po bokach pasa wiszą sakwy na trucizny, odtrutki i lekarstwa, natomiast z tyłu znalazło się miejsce na małe przedmioty czy inne drobiazgi. Ze względu na swe pochodzenie, a o tym trochę później, umie posługiwać się bronią zasięgową, tak miotającą, jak i miotaną. Znaki szczególne? A tak. Na lewym ramieniu wytatuowany znak Hordy. Również jego styl walki jest jego znakiem szczególnym, a o tym poniżej.

Charakter: Troll stara się być opanowany w każdej sytuacji, ale nie bardzo mi to się udaje. Zazwyczaj powie komuś kilka złośliwych słów, ale przeważnie na słowach nie poprzestaje. Skory do bójki, choć stara się tego nie okazywać. Jest neutralnie nastawiony do ras Hordy, nie ma wśród nich wielu przyjaciół. Za to Przymierze wyrżnąłby całe. No, może zostawiłby kobiety i wziął do niewoli w celu wiadomym. Stara się dbać o higienę osobistą. Nienawidzi tych, od których jedzie na kilometr, w tym głównie orków. Według niego Orgrimmar nie jest miejscem, w którym da się żyć, więc zbudował sobie dom na Wyspach Echa. Choć mieszka z dala od większej liczby osób, jest trollem cywilizowanym. Mówi z pełną poprawnością gramatyczną, pisze poprawnie, nie robi błenduf. Czyta też biegle. Wiele lat uczył się wspólnego języka Hordy, więc ma bzika na tym punkcie. Wytyka każdemu nawet najmniejsze błędy.
Kiedy walczy, bądź wyrusza na jakąś misję, jest niezwykle opanowany, myśli trzeźwo, kalkuluje, chłodno ocenia sytuację. Stara się przewidzieć następne ruchy zarówno swoich wrogów jak i sprzymierzeńców.

Historia: Gvyndar przyszedł na świat w małej wiosce trolli, w rodzinie łowców, która mieszkała w Dolinie Duszących Korzeni, którą to nazwą alianci skracają do prostackich trzech liter STV. Dorastał ucząc się strzelać z łuku. Gdy minęło pięć lat od jego narodzin, banda renegatów z Przymierza zaatakowała jego wioskę. Zrobili to znienacka i pod osłoną nocy, więc trolle nie miały większych szans na przeżycie. Zginęli wszyscy mieszkańcy, za wyjątkiem Gvyndara, który też by został zgładzony, gdyby nie zamiłowanie jego ojca do mocnych trunków. Alkohol? Tak. Alkohol uratował życie Gvyna. Jego rodziciel posiadał wykopaną w ziemi piwniczkę, w której trzymał swoje napoje wyskokowe. Wejście do niej było dobrze ukryte, więc mały troll schronił się tam i przeczekał rzeź, jaka miała miejsce w jego rodzinnej wiosce. Dopiero rankiem ośmielił się wyjść z kryjówki. Okazało się, że w miejscu, gdzie stały drewniane domy teraz była goła ziemia. Alianci zgrabili wszystko, a ciała zabitych ułożyli w wielki stos na środku placu. Gvynek stał nad trupami swoich rodziców i płakał rzewnymi łzami. Przypadek sprawił, że drogą nieopodal przejeżdżała grupa najemników. Była to najgorsza banda, jaką ziemie Azeroth miały nieszczęście nosić. Złożona była z bandytów najróżniejszych ras i szczepów. Było tam dwóch orków, krasnolud, człowiek, nocna elfka, tauren, trollica, a całą grupą przewodził rosły draenei, który był tak silny, że walczył dwoma dwuręcznymi toporami. Bandyci sami siebie nazywali Wilkami. Tego właśnie dnia, gdy mały Gvyndar opłakiwał śmierć swych rodziców, Wilki przejeżdżały szlakiem nieopodal. Usłyszeli jego płacz i ruszyli w tamtą stronę. Przywódca chciał zabić malca i dorzucić do stosu, lecz trollica ostro sprzeciwiała się. Chciała przygarnąć dziecko i wychować. Draenei nie chciał stracić najzręczniejszej wojowniczki w grupie, więc niechętnie, lecz zgodził się.
Chłopiec dorastał, uczył się walki od najlepszych wojowników w Azeroth. Jego przybrana matka powtarzała jak mantrę: „Nie w sile leży zwycięstwo, lecz w szybkości i zręczności”, więc młody troll rozwijał głownie te dwie cechy fizyczne. Gdy skończył lat szesnaście pozwolono mu uczestniczyć w misjach, jakie wyznaczali Wilkom możni całego świata. Pierwszą jego akcją wypadową okazał się być napad na wioskę goblinów w Ratchet. Mieli wykraść plany potężnego czołgu, jaki gobliny przygotowywały dla Przymierza. Gdy Gvyndar zabił swego pierwszego przeciwnika małym mieczykiem, poczuł słodki zapach krwi, wpadł w szał. Zabijał wszystkich bez opamiętania. Zamordował nawet dwóch członków ich bandy, krasnoluda i elfkę. Dopiero, gdy przed oczyma zjawiła się jego przybrana matka, opamiętał się. Wzięli plany machiny, wykradli golbińskie motory i odjechali do Orgrimmaru. Jeszcze kilka lat Gvydar szkolił się pod okiem trollicy, przedkładając szybkość i zręczność nad siłę. Gdy niczego więcej nie mogła go nauczyć, postanowił zmierzyć się z przywódcą bandy o dominację. Wyzwał go na pojedynek. Walka trwała niemal siedem godzin. Draenei uderzał potężnie, lecz Gvyndar unikał większości ciosów. W końcu jego przeciwnik zmęczył się i troll szykował się do zadania śmiertelnego ciosu. Nie spodziewał się, że drogę zagrodzi mu jego przybrana matka, która skrycie kochała swego przywódcę. To ona otrzymała cios sztyletu, który wniknął w jej klatkę piersiową jak w masło, dziurawiąc jej serce . Draenei korzystając z okazji pchnął młodego wojownika pod żebra, jednak zrobił to za słabo. Nie zabił go, a Gvyndar wbił mu ostrze w czaszkę. Pozostali członkowie bandy próbowali pomścić śmierć swego przywódcy, jednak i oni padli z ręki trolla. Ten zbiegł i udał się na Wyspy Echa. Tam długo chorował, aż w końcu wrócił do pełni sił. Zbudował sobie dom na wyspie, z dala od cywilizacji.
Teraz każdy, kto potrzebuje zabójcy, może udać się na Wyspy, by próbować odnaleźć mieszkanie Gvyndara. Za odpowiednią cenę zabije, ukradnie, przemyci. Pytanie tylko, czy stać cię na jego usługi?

Uwagi:
Abyss Abyssum

Simpre con Vosotros
Gvyn
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 3:13 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reynevan
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 105

PostWysłany: Sro Sty 09, 2013 6:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karta postaci jest do zaakceptowania. Załóż odpowiednie tematy w działach Statystyki oraz Bank. Na start dostajesz Pan 600 sztuk złota do wykorzystania na różnorakie fanaberie.
_________________
Nie jest umar?ym ten, który spoczywa wiekami. Nawet ?mier? mo?e umrze? wraz z dziwnymi eonami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group