Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sakos

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakos



Dołączył: 12 Lip 2013
Posty: 22

PostWysłany: Pon Lip 15, 2013 7:24 pm    Temat postu: Sakos Odpowiedz z cytatem

Imię : Sakos

Nazwisko : Blood

Pseudonim : Windrunner

Klasa : Łotr

Wiek : 72 lata

Majątek :

Sztuczka :

Profesje : Jubilerstwo i wydobywnictwo

Wygląd :

Sakos od dziecka był chudy i mizerny, jednak ciężka praca sprawiła, że jego sylwetka przypominała sylwetkę atlety, a jego ręce, chociaż niepozorne, skrywały w sobie siłę. Elf jest szczupły, ma czarne jak noc włosy, które spina z tyłu głowy, jednak kilka również opada z dwóch stron na ramiona. W jego zielonych oczach można ujrzeć spokój, doświadczenie, które nabył przez dekady, a czasem nieufność i zainteresowanie w jednym. Nosi krótką bródkę, za którą często się łapie, gdy rozważa jakąś możliwość. Zawsze ubiera się w barwy zakonu. Czarna szata, na lewym ramieniu obszyta futrem, z kapturem, który ma zaostrzony czubek. Szatę spina wielki pas, do którego przypięte są pochwy ze sztyletami, sakwy z bombami dymnymi, trucizną i kilkoma drobiazgami takimi jak na przykład antidotum na określone trutki. Na szyi elf nosi naszyjnik z zielonym szmaragdem, który dostał dawno temu od swojej ukochanej. Gdyby Sakos zjadł zatrute jedzenie, kamień zaświeciłby zielonym blaskiem i wchłonął moc trucizny. Do rzemienia, który okala sylwetkę elfa i biegnie nad prawym ramieniem, przez klatkę piersiową i później przez lewe biodro, przypięta jest jednoręczna kusza. Na tym samym rzemieniu, z przodu klatki piersiowej elfa, znajdują się pięć pochew z małymi nożami do rzucania. Na prawym ramieniu elfa znajduje się podobny zestaw z identycznymi ostrzami, a zaraz nad nim wystaje rękojeść kuszy. Na plecach również można znaleźć mały kołczan z zaledwie kilkoma strzałami o czarnych grotach. Z przodu pasa widnieje znak bractwa, Czarna Ręka. Na prawej dłoni Sakos nosi skórzaną rękawicę, która pomaga mu w wspinaczce, a na serdecznym palcu lewej dłoni znajduję się złota obrączka, którą dostał od ukochanej w dniu ślubu. Przyrzekł sobie, że nigdy jej nie zdejmie.

Charakter :

Opanowanie i dyscyplina. Właśnie to uratowało niejednokrotnie Sakosa i Aurela podczas ich przygód. Windrunner każdy ruch musiał przemyśleć kilka razy i spróbować przewidzieć możliwe konsekwencję, przez co często kłócił się z uczniem, który wolał improwizację. Sakos zawsze starał się być spokojny, ale gdy wybuchał, to jego gniew nie znał granic. Jest surowy, ale sprawiedliwy. W stosunku do Aurela zawsze był wymagający. Życie w sierocińcu nauczyło go, że musi się nauczyć polegać na sobie. W walce Sakos jest skupiony i rozsądny, a jego niesamowita szybkość, zabójcza. Posiada zdolności przywódcze i nie znosi sprzeciwów w sytuacjach odrzucenia rozkazu. Zabójca dla wrogów jest bezlitosny i teraz obchodzą go tylko i wyłącznie własne cele, do których uparcie dąży. Jego determinacja, aby wykonać wyznaczone sobie zadanie, nie zna granic. Jako członek „Czarnych Braci” nie specjalnie nauczył się grać honorowo i potrafi nakłonić innych, żeby odegrali jakąś rolę w jego grze. A potrafi być bardzo przekonujący. Z kłopotów woli się wyłgać, a po sztylety sięga tylko w ostateczności. Od piwa woli wypić kieliszek wina, ale nigdy nie pije tyle, żeby tracić nad sobą kontrolę. Jego dyscyplina i spokój nie przeszkadzają mu być dobrym kompanem do rozmów. Nie jest typem ponuraka, jak może się wydawać. Lubi się śmiać, gdy ma z czego, i słuchać, gdy coś jest tego warte. Lubi też flirtować z kobietami, ale kobieciarzem go nazwać nie można. Najpierw stawia na ochronę rodziny, a jego lojalność nie zna granic. Wyjątkiem jest jego żona.

Historia :

„Honor, rodzina, obowiązek. To nasze motto, ale co jest honorowego w cichym zabójstwie, kiedy o wyniku starcia nie decydują umiejętności szermiercze, tylko element zaskoczenia? Dla kogo ma walczyć sierota pozbawiona rodziny? Jedynie obowiązek jest tym, co ma jakiekolwiek znaczenie i jest to teraz jedyna rzecz, która ma sens”.

Sakos nigdy nie dowiedział się, kim byli jego rodzice. Jedni mówili mu, że ojciec był jakimś bohaterem, a matka księżniczką. Inni twierdzili, że była to para odmieńców, a jeszcze inni, że byli żebrakiem i dziwką. Chłopiec jednak nie dawał sobie wbijać do głowy takich bzdur przez opiekunki w sierocińcu Silvermoon. Wiedział, że kobiety opowiadają takie bajki wszystkim dzieciom, aby poczuły się lepiej wiedząc, że nie są zwykłym aktem gwałtu. W wielu przypadkach niestety tak było.
Dzieci trzymały się z daleka od młodego Sakosa, gdyż często pogrążał się w rozmyślaniach i potrafił siedzieć tak nieruchomo przez całe godziny. Nienawidził tego miejsca, gdyż dokuczali mu starsi koledzy a on, chociaż bardzo chciał, nie mógł się opierać silniejszym wyrostkom. Życie w sierocińcu nie było tym, o czym marzył Sakos. Nie wyobrażał siebie nigdy jako rycerza, króla czy kogoś równie wielkiego. Chciał być po prostu wolny, a tego nie mógł osiągnąć zostając w tym miejscu, więc następnego dnia zabrał najważniejsze spośród swoich rzeczy, czyli ubranie, kilka miedziaków, które zdołał zarobić wykonując dodatkowe prace w sierocińcu, parę butów i ukradziony nóż kuchenny. W nocy zebrał wszystko do małej torby, która przerzucił sobie przez ramię, nóż schował za pas i wykradł się z sierocińca, żeby rozpocząć nowe życie.

Nawet nie przypuszczał, że to będzie takie trudne. Sakos uciekł z sierocińca w wieku dwunastu lat i nie wiedział dużo o życiu na ulicy. Jego nieliczne pieniądze szybko się skończyły i chłopak musiał żebrać, jednak jego pobratymcy nie byli zbytnio szczodrzy. Przechodzący Sin`Dorei patrzyli na niego z pogardą i obrzydzeniem. Nie dziwił im się, ponieważ był brudny i nie pachniał kwiatkami. Mógł sprzedać nóż, chociaż ten wart był pewnie jedynie jabłka lub dwóch, a chłopak nie chciał się rozstawać z jedyną bronią nawet, jeżeli nie potrafił się nią obsługiwać. Więc zaczął kraść.

Nie była to łatwa sztuka, jednak Sakosowi najlepiej szła kradzież w gęstym tłumie. Chłopak po prostu odcinał woreczek ze złotem i uciekał. Nieliczne kradzieże się udawały, a większość kończyła się ciosem w twarz przez rozzłoszczonego szlachcica, jednak Sakos zawsze wybierał ofiary dokładnie. Gdy takowy jego mość zorientował się, że jest okradany, najczęściej obracał się w kierunku Sakosa i próbował go pochwycić. Młody elf okradał najczęściej kupców i kapłanów, gdyż ci elfowie w długich szatach mieli problem, aby nadążyć za uciekającym sierotą. Nie odważył się nigdy okraść bogatszego człowieka, gdyż ci chodzili pod eskortą i mogło by się to skończyć dla elfa stratą ręki, jako wymierzenie sprawiedliwości. Ta robota udoskonalała skupienie i równowagę chłopaka przez ponad trzy lata. Nauczył się też skradać i znikać w tłumie. Mroki nocy stały się jego sprzymierzeńcem, a ulice Silvermoon prawdziwym domem.
Pewnego dnia Sakos siedział na ławie nieopodal targu, gdzie tłoczyło się dużo ludzi. Młodzieniec wyszukiwał nowej ofiary i w końcu zauważył ją. Wysokiego mężczyznę o atletycznej sylwetce, podobnej do młodego złodzieja, i ubranego na czarno z kapturem zarzuconym na głowę. Z tyłu jego pasa zwisała wolno sakiewka. Chłopak wmieszał się w tłum i zakradł niepostrzeżenie do nieznajomego i jednym płynnym ruchem przeciął sznurek, na którym wisiał woreczek i oddalił się szybko. Pomimo zasady, która mówiła, żeby nie odwracać się po udanej kradzieży, chłopak spojrzał na tajemniczego elfa jeszcze raz. Coś go w nim zaintrygowało, ale od razu pożałował swojej decyzji, gdyż nieznajomy wyczuł jego spojrzenie i w tym samym momencie sięgnął do pasa, aby sprawdzić, czy nic nie zniknęło. Potem ruszył pośpiesznym krokiem za chłopakiem, odpychając po drodze ludzi zastępujących mu drogę. Sakos spróbował zniknąć w tłumie, ale tajemniczy mężczyzna nie stracił go z oczu i w końcu młodzieniec zerwał się do biegu, a starszy elf zrobił to samo. Sakos wybiegł z placu targowego i skręcił w dobrze sobie znaną sieć mniejszych uliczek. Pokonał kilka płotów, wspiął się na drabinę i pognał nawet po dachach dookoła placu targowego, aż w końcu zeskoczył na ziemię i rozejrzał się wokół. Gdy stwierdził, że jest bezpieczny, na jego karku zacisnęła się żelazna dłoń, a worek, który ciągle trzymał w prawej ręce, został wyrwany. Sakos spojrzał na postać nad sobą, a tam widział tylko gniewne oblicze elfa, który właśnie ściągnął kaptur.

Ramsay od razu wiedział, że Sakos go okradnie. Był to jeden z wielu testów, aby zostać członkiem „Czarnych Braci”, tajnego, elitarnego bractwa zabójców i szpiegów, które służyło Silvermoon. Gdy Ramsay poznał już możliwości Sakosa, zaczął go szkolić na członka zakonu. Młody elf dostał nazwisko i teraz zwał się Sakos Blood. Nauka była mordęgą i trwała jakieś dziewięć lat, ale w końcu uczeń stał się mistrzem we władaniu sztyletami, strzelaniu z kuszy, i rzucaniu nożami. Nauczył się też sporządzać trucizny i polepszył swoje umiejętności z przeszłości, takie jak skradanie się, wspinanie i maskowanie. Z czasem został pełnoprawnym członkiem bractwa i zdobył medal za zasługi za miasta podczas wojny z plagą i szpiegował na dworze same Thralla, gdy elfy zawarły sojusz z Hordą. Ze względu na niesamowitą szybkość, którą się odznaczał, był nazywany przez członków bractwa Windrunnerem. Tak więc działał w zakonie przez jakieś trzy dekady. Znalazł też sobie żonę i spłodził z nią syna, który również miał zostać członkiem zakonu i został przyjęty na naukę u jednego z braci. Pewnego razu wyznaczono mu znaleźć i zlikwidować przywódcę bandytów w Eversong Woods, który napadał kupców, podróżnych i mieszkańców krainy. Przydzielono mu do tego zadania niejakiego Aurela A`lara.

Z początku Sakos nie był do niego dobrze nastawiony, gdyż wolał pracować sam, ale umiejętności tropicielskie młodszego elfa były bardzo przydatne. Sam Windrunner tropiłby bandytów całe miesiące, ale przy pomocy Aurela praca zabrała kilka tygodni. W dodatku dobrze się z nim dogadywał i widział potencjał, który nosił w sobie myśliwy. Po wykonaniu pierwszego zlecenia wziął młodego elfa jako swojego ucznia i przez lata przekazywał mu to, co sam wiedział. Umiejętności młodszego elfa były bardzo dobre, ale nie znał tak dobrze skradania się, walki na sztylety i działania w tłumie jak bracia w zakonie. W dodatku sam Sakos nauczył się przy tym jak maskować się w lesie, gdzie nie bywał często. Aurel stał się jego najlepszym przyjacielem, wręcz członkiem rodziny, której tak bardzo mu kiedyś brakowało. Wykonali razem wiele zleceń. Zostali wysłani na Outland z ekspedycją Hordy, aby zbadać sytuację i złożyć raport w Silvermoon. Takie samo zadanie spotkało ich w sprawie Northrend, królestwie potwornego Króla Lisza. Wielokrotnie dostawali za zadanie zabicie jakiegoś znaczącego członka Przymierza, a raz nawet z takim zleceniem zakradli się do Stormwind i napisali na ścianie krwią ofiary napisz głoszący, że Sin`Dorei widzą wszystko. W końcu został wybrany na przywódcę bractwa, chociaż nigdy tego nie chciał i uważał, że jest wielu lepszych kandydatów na to stanowisko.

Życie Windrunnera legło w gruzach, gdy usłyszał o zdradzie swojego syna. W dzień przed egzekucją przyszedł do jego celi i zapytał skazanego, czy to wszystko prawda. Syn powiedział, że nie, a ojciec nie zauważył kłamstwa w jego oczach i podjął decyzję. Następnego dnia, gdy młodszy elf miał zostać stracony przez powieszenie, Sakos wyrzekł się wszystkiego, co osiągnął przez te wszystkie lata. Rodzina. Wreszcie część motta zakonu nabrała dla niego sensu i musiał wykonać swoją powinność. Przedarł się przez strażników i wyswobodził syna. Razem wywalczyli sobie drogę do bramy i uciekli, ale skazany został poważnie ranny w bok. Teraz elfy muszą uciekać, gdyż niedługo ruszy za nimi pościg. A czas biegnie nieubłaganie.

„Jestem świetnym szermierzem, ale zabijanie nie sprawia mi przyjemności. Po prostu mam do tego wrodzoną łatwość”

~Sakos Windrunner



Abyss Abyssum
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 6:40 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arashi
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 159

PostWysłany: Czw Lip 18, 2013 5:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zatwierdzam kartę postaci. Ciekawi mnie jak dalej potoczą się losy Twej postaci w związku z powiązaniem z kartą Aruala, który otrzymał na Twoją postać zlecenie. Póki co załóż tematy w Banku i Statystykach.

Przydzielam Ci 500 sztuk złota na początek.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group