Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna corvitempus.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Keroox

 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Keroox



Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 26

PostWysłany: Nie Sie 19, 2012 4:44 pm    Temat postu: Keroox Odpowiedz z cytatem

Imię: Keroox

Klasa: Druid

Wiek: Kilkanaście, kilkadziesiąt, a może i kilkaset - czy to ważne?

Majątek: 300 sztuk złota

Sztuczka: Na starcie brak

Profesje: Zbieranie ziół oraz skórowanie zwierząt

Wygląd:Keroox nie jest już młodzieńcem, ale nie jest też starcem. Czas odcisnął swe piętno na potężnym ciele druida, na którym widnieją liczne blizny. Każda z nich to osobna historia, o której Keroox mógłby opowiadać godzinami. Wiele z nich zdobył podczas walki u boku swych przyjaciół w Leth mori Aiwe, a później w Corvi Tempus. Inne zaś, świadczą o morderczych treningach, które tauren przeszedł za młodu.
Keroox, jak każdy tauren na ogromne rogi, ale jeden z nich został złamany - nikt nie wie kiedy, nikt nie wie jak. Jest to jedyny temat, o którym Keroox nie rozmawia z nikim.
Na szyi druida wisi talizman, z którym nigdy się nie rozstaje. Jest to wilczy pazur, który Keroox dostał niegdyś od swojego mentora - bezimiennego kapłana z Lignumpeace. Talizman pozwala druidowi w pełni wykorzystać jego moc, ale również ma dla niego wartość sentymentalną.

Charakter: Niewiele rzeczy może zdenerwować Kerooxa. W sytuacjach, w których inni wpadliby w szał, Tauren zachowuje stoicki spokój. Może jest to zasługa treningu mentalnego, a może zioła, które Keroox pali przy każdej możliwej okazji... Jednak, gdy ktoś wyprowadzi go z równowagi - jego dni są policzone. Tauren z natury jest silny, a treningi, które Keroox przeszedł pod okiem swego ojca, tylko zwiększyły tą cechę. Tak więc rzucenie elfem o drzewo (lub drzewem o efla) nie jest dla niego problemem.
Keroox, jak chyba każdy lubi dobrą zabawę, oraz złoty, magiczny płyn, zwany piwem. Druid nie jest raczej duszą towarzystwa, ale gdy "trochę" wypije, staje się nadzwyczaj rozmowny.
Podczas walki Keroox jest w stu procentach skupiony nad utrzymaniem przy życiu przyjaciół lub na zabiciu przeciwnika, gdy zajdzie taka potrzeba. Więcej o charakterze Kerooxa, powiedzą z pewnością osoby, które spędziły z nim trochę czasu.

Historia: Keroox już od najmłodszych lat trenował pod okiem swego ojca, który był członkiem najlepszego oddziału wojowników w całym Mulgore. Uczył się jak zadawać ciosy różnymi rodzajami broni oraz jak blokować uderzenia. Przez codzienne, mordercze treningi, Keroox nauczył się wytrwałości i zapału w dążeniu do celu. Jednak młodego taurena nie interesowało machanie ciężkim młotem i bieganie w stalowej zbroi. Keroox interesował się magią, szczególnie magią leczniczą. Jego ojciec, widząc jak druid wpartuje się w treningi miejscowych kapłanów, opowiedział mu historię pewnego z nich.

"Wiele lat temu, gdy byłeś jeszcze bardzo mały, na naszą wioskę najechałą banda zbuntowanych orków. Zabijali wszystkich, których napotkali. Nie mieli litości, dla nich liczyły się tylko łupy, które mogli zdobyć. Grabili i palili wszystko na swej drodze. Na szczęście Ty i Twoja matka, byliście w tym czasie w Thunder Bluff... Nasi żołnierze nie mieli szans, Orkowie byli zbyt dobrze wyszkoleni, to z pewnością nie byli zwykli bandyci. Próbowaliśmy powstrzymać ich tak długo jak to było możliwe, ale było ich coraz więcej.
W końcu musieliśmy ustąpić - wioska była spisana na straty. Wtedy pojawił się on - na pozór zwykły Troll, ubrany w brudne szaty, z drewnianą laską w ręku, ale jednak coś go wyróżniało. Wszyscy w popłochu uciekali z wioski, a on sam szedł naprzeciw 100, może 200 orków. Ludzie krzyczeli do niego by uciekał, żeby ratował swoje życie, ale on bez słowa, powolnym krokiem szedł w kierunku Lignumpeace. Razem z moim oddziałem postanowiłem wrócić do wioski i pomóc mu w walce z orkami. Sam nie wiem co wtedy myślałem -nasza śmierć była więcej niż pewna. Gdy byliśmy mniej więcej 100 metrów od wioski oślepił nas blask. Wyglądało to jak, jak... nie wiem jak to opisać. Gdy dobiegliśmy do wioski zastaliśmy Trolla, spokojnie stojącego wśród ciał orków. Tak mój synu, jeden kapłan, który z reguły na polu bitwy przydaje się tylko do leczenia ran, pokonał całą armię świetnie wyszkolonych Orków. Gdy zapytliśmy go co się stało, jak się nazywa i co on tu w ogóle robi, nie odpowiedział nic, tylko spokojnym krokiem ruszył w kierunku wschodzącego słońca. Od tego czasu jest on znany jako bezimienny kapłan z Lignumpeace - wybawiciel Taur'ahe."


Keroox był zafascynowany tą opowieścią, wtedy zdecydował czym chce się zajmować w przyszłości. Młody Tauren szukał kapłana, który mógłby go
nauczyć magii leczniczej w całym Mulgore. Jeden z najlepszych kapłanów Thunder Bulff zajął się nauką druida. Nauczył go wszystkiego co wiedział, ale żądnemu wiedzy Kerooxowi to nie wystarczało. Im więcej się on uczył, tym większa była jego ciekawość i chęć zgłębiania wszystkich tajników magii leczniczej. Po wielu latach spędzonych w stolicy Mulgore, oraz tysiącach godzin spędzonych na treningach, Keroox wrócił do swojej rodzinnej wioski. Po drodze natknął się na starego Trolla z drewnianym kosturem. Druid przypomniał sobie historie, którą kiedyś opowiedział mu ojciec.
*Nie możliwe, to nie może być on. A może jednak...* Tauren nieśmiało zbliżył się do Trolla, który zerknął tylko na dwa razy większego od siebie Taurena kątem oka.
Przepraszam, czy Ty jesteś bezimiennym kapłanem z Ligumpeace? Troll nie odezwał się ani słowem, tylko dalej szedł przed siebie. Zniechęcony, ruszył w swoją stronę, gdy nagle Troll zwrócił się do niego - Ty jesteś Keroox, syn Metrixa?. Druid wiedział, że to on - jego bohater z dzieciństwa, ale skąd do cholery znał jego imię? Tak, to ja - nieśmiało rzucił w stronę kapłana. W tym dniu życie młodego Taurena zmieniło się. Zaczął trening pod okiem osoby, która sama pokonała 100, a może i 200 orków. Po kilku latach, kapłan zniknął z Lignumpeace, zostawiając Kerooxowi talizman
-wilczy pazur, który druid zawsze nosi na szyi.

Po kilku dniach od odejścia kapłana, druid postanowił wyruszyć w drogę. Pragnął zwiedzać świat, by poznać jeszcze lepiej tajniki magii leczniczej. Odwiedzał wiele pięknych miejsc, rozmawiał z wieloma szamanami, którzy powiększali jego wiedzę. Po kilku latach Keroox trafił do karczmy w Brill. Napotkał tam dziwną, zakapturzoną Elfkę, wpatrującą się okno, jakby czegoś wyczekiwała. Jako że nigdzie indziej nie było wolnych miejsc, Tauren postanowił przysiąść się do Elfki. Witaj nieznajoma, mogę się przysiąść? Jak widzisz nie ma nigdzie miejsca, a jestem zmęczony po podróży.
Oczywiście Taurenie, zapraszam. - odpowiedziała z uśmiechem elfka.
Po kilku godzinach rozmowy, oraz wielu kuflach piwa, druid dowiedział się, że owa elfka jest członkiem Czarnych Zastępów - Leth mori Aiwe. Zaproponowała ona Kerooxowi wstąpienie w szeregi gildii. Druid, po krótkiej chwili zastanowienia zgodził się na propozycje Elfki, która nie myśląc długo, złapała potężnego, ale pijanego Taurena z rękę i wyciągnęła z karczmy. Po 2 dniach wędrówki dotarli do zamku - jak się później okazało, była to siedziba Leth mori Aiwe. Keroox poznał tam wielu przyjaciół i w końcu mógł wykorzystać wiedzę, którą posiadł przez wiele lat morderczych treningów.
Niestety, przyszedł kres Leth mori Aiwe, założyciel gildii - Xar postanowił zniszczyć dorobek wielu osób i rozwiązać gildię, ale część z nich nie mogła się z tym pogodzić. Postanowili oni kontynuować tułaczkę po świecie razem. Tak oto narodziło się nowe bractwo - Corvi Tempus.


Abyss Abyssum


Ostatnio zmieniony przez Keroox dnia Nie Sie 19, 2012 5:18 pm, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 8:45 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reynevan
Mistrz Gry
Mistrz Gry


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 105

PostWysłany: Nie Sie 19, 2012 4:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niestety muszę odesłać do ponownego przeczytania regulaminu tworzenia kart postaci... Na ten moment nie mogę zatwierdzić tej Karty Postaci :(

Edit: Teraz w zupełności mi Twoja karta wystarcza. Wypełnij odpowiednie tematy w działach Statystyki oraz Bank i ruszaj zagłębiać się w rozgrywkę. Uważaj jednak by pamiętać o spożywaniu posiłków!

A masz Pan 300 złotych pieniążków na start. Druidowi, który wiele nie potrzebuje do przeżycia to i tak aż nadto.

_________________
Nie jest umar?ym ten, który spoczywa wiekami. Nawet ?mier? mo?e umrze? wraz z dziwnymi eonami.


Ostatnio zmieniony przez Reynevan dnia Nie Sie 19, 2012 5:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Neex
Site Admin


Dołączył: 19 Lip 2012
Posty: 93

PostWysłany: Nie Sie 19, 2012 5:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum corvitempus.forumoteka.pl Strona Główna -> Karty Postaci Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group